Saga rodu Dziewiców [opowiadanie]
Od paru dni mobilizuję swoje szczątki z różnych rejonów łóżkobiurka, żeby wydać na blog bardzo długi wpis o krótkiej formie literackiej, takiej jak flash fiction, nanofiction, czy w moim przypadku – nanopowieść. Już w czasach ŚNPS zachwycaliśmy się w stylu introwertycznym koncepcją “powieści w odcinku” i nawet jedna taka powieść powstała. Nie spełniała jednak naszych oczekiwań, jeżeli chodzi o oblicze czasowe. Taka powieść powinna w kilku zdaniach opisywać, i to w sposób niezwykle wciągający, całe życie bohatera.
Innym podejściem do tematu było opowiadanie poniższe, z tomu Małe bure skakadło. Odpowiedziałem sobie na pytanie: jak opisać losy kilku pokoleń bohaterów, żeby było autentycznie, z zaskoczeniem i żeby jeszcze na koniec pozostawić uczucie niedosytu? Oto odpowiedź:
Saga rodu Dziewiców
Historię rodu Dziewiców zapoczątkował Jan Dziewic, który urodził się na podzagdańskim folwarku Zakonno w 1843 roku, ale zmarł bezpotomnie pięćdziesiąt osiem lat później.
.