Dziwka jesteś nie pisarz

To jest cytat. Komentarz do wpisu, w którym zachęcam do publikowania własnych książek za pośrednictwem Feedbooks.com. Oczywiście w pierwszej chwili, w połączonym odruchu uwaga-wymiotuję/kwaśny-kaczyński chciałem komentarz skasować, gdyż muszę dbać o krążenie. Nie dość, że mam krew w RH minusie, to jeszcze płynie w odwrotną stronę, a co dopiero po takiej dziwce. Ale w drugim odruchu, już bardziej mym, bardziej podpisanym, pomyślałem sobie, że skoro na swym blogu jestem Panem Blogiem, to nie tylko dziwki nie skasuję, ale i wydobędę z ciemności, dam rolę tytułową i w ten sposób będę miał pretekst do grzecznego poużywania.

Dziwka jesteś, nie redaktor. Dziwka jesteś, nie kioskowa. Dziwka jesteś, nie pisarz. Prędzej czy później znajdzie się ktoś, kto zarzuci szefowi, redaktorowi, kioskowej, czy też pisarzowi, że za swoją pracę nie żądają podwyżki, lub co gorsza oddają za taniochę łamane przez darmochę. W przypadku pisarza nazwanego dziwką chodzi o udostępnianie za darmo swoich książek. Jest to w Polsce faktycznie działanie podejrzane, niezbadane, naznaczone trądem prawa autorskiego i na szkodę braci pisarskiej. Do tej pory pisarz to był pan, co zaliczkę brał, a potem nurzał się w kacu aż do znalezienia na dalekim odwyku w Gołdapi. Albo pan, co najpierw przez pół roku negocjował procenty, honoraria i występy, że mu już nie starczało czasu ani weny na pierwszy paragraf wstępu. A tu się znalazł jakiś z dziwacznym pseudonimem, co się nie tylko oddaje, ale i innych do nierządu nakłania. Dziwka i alfons czyli.

Tak sobie myślą ci, co stoją na straży odwiecznego porządku, że za pracę należą się pieniądze. Redaktor powinien dostać za to, że redaguje. Kioskowa, że sprzedaje. Pisarz, że pisze. A dziwka, że się oddaje.

I tu nielogiczność chwytam komentarza. Z dziwką nie ma za darmo. Dziwką jest raczej ten pisarz, który jest w stanie za pieniądze napisać wszystko, o co poprosi klient na poboczu krajowej siódemki, pozycja hueng-dwa-chi na słupku odległości od geograficznego środka Polski. Mi to nie grozi, bo się nurzam w absurdzie, który niestrawny jest dla większości kierowców.

Autor komentarza, jeśli dalej obstaje przy swoim, powinien wrzucić co nieco dziwce Coelho, oj ona daje co niemiara i jeszcze jej robią zdjęcia, jak się drapie w siwą brodę. A ta dziwka co prawie wszystko i wszystkim daje za darmo, oną Doctorowem nazywają, to jej naprawdę trzeba dokopać, tylko gdzie ona stoi?

      Ads
Tags: , , , ,