Archive for December, 2008

Rano jestem złośliwy

Jest 7.45. Przed chwilą, na tuż przed wyjściem z domu, Oleńka poprosiła, żebym dał jej parę swoich książek. Chciała je sprezentować koledze, który lubi czytać absurd i sam pisze opowiadania. Przygotowałem dwa egzemplarze Skakadła. Spojrzała i powiedziała, że woli tę żółtą. Ta żółta to Rosół. Rosół wywołuje u mnie frustrację. Ostatnia książka, a hurtownie jej [...]

Walców szarża

Asfalt kładą Przed mymblokiem Szybko gładko Niepoco nocą

Pomysł na opowiadanie

Wczoraj w TVN24, Kasia Klich, będąca w stanie wojny ze stacjami radiowymi (chodzi w absurdalnym skrócie o to, że nie chcą puszczać jej piosenek), powiedziała jedną bardzo ciekawą rzecz: otóż że zdarza się, że jakiś dyrektor muzyczny zgadza się promować utwór jakiegoś wykonawcy w zamian za to, że “wejdzie na jego ZAiKS”. Rozumiem, że chodzi [...]

Opublikuj własną książkę w Feedbooks.com

Wiele osób zastanawia się, jak opublikować swoją powieść, opowiadanie, dramat, wiersz. Zgodnie z obietnicą, przedstawiam poniżej jak to zrobić w kilkanaście, kilkadziesiąt minut – i udostępnić swoje dzieło czytelnikom na całym świecie. Zaznaczam od razu, choć mam nadzieję, że można się było tego domyślać: książka będzie dostępna opinii publicznej za darmo, czyli autor nie otrzyma [...]

Stanza – cudo, które robi z iPhone’a czytnik e-booków

Przeczytaj również artykuł o wersji 2.0 programu Stanza »»» Gdy po raz pierwszy iPhone ukazał się światu ręką Steve Jobsa, można się było domyślić, że będzie to mniej telefon, a bardziej wszystko inne. Dobre do słuchania muzyki, grania, bawienia się, snobowania się i wszystkich innym czynności związanych z gadżetem, który trzeba mieć przy sobie, żeby [...]

Ściągajcie e-booki, jak są za darmo

Dopisek z 27 kwietnia 2009: uwaga, wpis nieważny. Przeczytaj dlaczego. Dziwne ze mnie ciało piszące. Prawdziwy pisarz to najpierw chce zaliczkę, potem chce połowę reszty, potem chce połowę reszty, a potem mówi, że ma zapaść twórczą. A ja się rozpycham z darmowymi edycjami na lewo i prawo. Fakt, duża w tym zasługa mojego jedynego wydawnictwa, [...]

Mam obsmarować recenzję?

Wczoraj moje wydawnictwo wynalazło w necie recenzję ostatniej książki Rosół a priori. Znajduje się ona na stronie księgarni internetowej, do której przekierowuje się zdecydowanych na zakup. Żeby było ciekawiej, recenzja jest napisana przez jedną z laureatek konkursu “Ad Absurdum”, której wiersz ukazał się w wydanej ostatnio antologii Śmiertelnie absurdalne zebranie – część 2. O tym [...]

Pomysł na opowiadanie

Tym razem spodobała mi się wizja sedesu na brzozie z krótkiej wiadomości blogowej. Malarska, działająca na wyobraźnię i w stylu, który lubię, bo ciągnie przenośnią na odległość. Dawno nie miałem takiego pomysłu, a już na pewno od czasu, gdy zacząłem prowadzić ten blog/tego bloga/to blożę. W blogu staram się racjonalizować myślenie, to znaczy szukać pomysłów [...]

Latający cyrk Monty Pythona – tylko słowa – cz. 2

Opis: “Przypadło mi w udziale bardzo trudne zadanie wzięcia po Beksińskim lutni. Wiem, że fani wyleją na moją głowę kubły pomyj i innych nieczystości. Ale stało się. Podjęłam rzucone mi przez Wydawnictwo wyzwanie, ponieważ darzę Monty Pythona miłością równie szczerą i prawdziwą, jak nieodżałowany Tomek. Przejęłam po Nim zresztą niektóre wyrażenia i zwroty (kto by [...]

Latający cyrk Monty Pythona – tylko słowa – cz. 1

Opis: Część pierwsza zapisu genialnych skeczy legendarnego i nieodżałowanego kabaretu brytyjskiego. “Używamy wyłącznie najdelikatniejszych młodych żabek, zebranych o świcie i skropionych rosą, transportowanych samolotem z Iraku, poddawanych kąpieli w źródlanej wodzie najwyższej jakości, delikatnie uśmiercanych, a następnie zamykanych w otoczce z przepysznej poczwórnie jedwabistej i potrójnie śmietankowej szwajcarskiej mlecznej czekolady i troskliwie oszronionych glukozą.” Źródło: [...]

Techsty do przodu

Techsty serczu ja One elektro Mi tryb zapętla Myśleć mi Góra

Będę sprzedawać książki “na Sikorskiego”

W ostatnim “Newsweeku” jest bezceremonialny artykuł o Radku Sikorskim. Wychodzi na to, że pan Sikoksfordzki to sknerus jakich mało. Najciekawsza z mojego punktu widzenia jest historia o tym, jak zaprosił znajomych na przyjęcie do swojego dworku. Przy wejściu goście dostawali po egzemplarzu jego nowej książki, a przy wyjściu dowiadywali się, że muszą za nią zapłacić. [...]

Pomysł na opowiadanie

Kryzys się czai, co chwila w wiadomościach podają, że kolejna firma zwalnia ludzi, nawet jak poprzedniego dnia zarząd twierdził, że utrzyma zatrudnienie. Jak sprawy zaczynają się komplikować, to co sprytniejsi szukają kozła ofiarnego, a funkcjonowanie pracowników skupia się na ubezpieczaniu się od wejścia w taką rolę. Zakładam, że instytucja kozła nabiera szczególnego znaczenia w czasach [...]

Pomysł na opowiadanie

Wziął się stąd. Do firmy zajmującej się uśmiercaniem ludzi na życzenie,  zgłasza się Bronio. Podpisuje wniosek o dobrowolne podanie swojej żonie środka silnie trującego. W rubryce “powód odebrania życia” nie wie, co wpisać, pracownik podpowiada: “może być cokolwiek”. Jednocześnie zamawia usługę “oglądanie śmierci na żywo” zachęcony tym, że jest promocja oraz tym, że nienawidzi żony, [...]

PO będzie poprawnie się wysławiać

Prof. Bralczyk będzie uczył polityków PO poprawnego wysławiania się. Dzięki temu Palikot już nigdy nikogo nie nazwie “chamem”, tylko co najwyżej “skończonym chamem”.

Tak, cytaty daję na zielono

Wiem, że to niezgodne ze słownikiem, czyli można podać dalej, że nie znam się na pisowni, ortografii, gramatyce, składni i wypasie owiec. Ale cytaty na zielono to coś czego irracjonalnie potrzebuję, i nie wynika to bynajmniej z mojej nienawiści do cudzysłowów. Psychologa, który wie coś więcej o psychicznych przyczynach tej dewiacji językowej, nieopisanej w żadnym [...]

Jestem plagiatem

Piszę plagiaty. Tak mogę wnioskować po reakcjach czytelników na moje opowiadania, oczywiście tych czytelników, którzy mieli okazję podzielić sie ze mną swoimi wrażeniami, co nie jest łatwe, biorąc pod uwagę, że nie wychodzę spod podwieszki przez pół dnia, a potem jest już wieczór i trzeba iść czytać książki i maile. Powinienem właściwie napisać, że to [...]

Znalazłem, ale cieszyć się nie ma z czego

Już wcześniej pisałem, że w Internecie można trafić na stronę (a podejrzewam że jest ich więcej), które żywcem przypominają absurd toczony w opowiadaniu Życzenia szpadel naj. Wtedy nie mogłem jej odszukać, ale wczoraj wieczorem się udało. Zasada działania jest prosta – jakiś skrypt dobiera słowa, które aktualnie są w Internecie często wyszukiwane, lub stanowią zawartość [...]

Coś się ruszyło w absurdzie?

W nowym numerze “Newsweeka”, w dwóch z dwóch recenzji książkowych można przeczytać o absurdzie. Pierwsza książka to powieść Macieja Rybińskiego Bruderszaft z Belzebubem, a tytuł recenzji – “Rybiński absurdalny” – czyli więcej pisać nie muszę, tylko książkę kupić, gdyż jak nie ma po byku napisane że absurd, to nawet Nobel mnie nie zwerbuje, a tu [...]

Absurdy są: tym razem moje własne

Gdy stawiałem Mrożka w Bibliotece Absurdu, to się właśnie pojawiły wykwity autoabsurdalne. Właściwie to dobrze, bo jestem lub staram się być rasowym twórcą absurdu – nie dość że ćwiczę literacki na lewo i bardziej lewo, to jeszcze aplikuję w życiu popołudniowym. Ten ostatni naznaczony jest syndromem księgowego – i tu wracam do Biblioteki Absurdu i [...]