.: This blog is optimized for mobile viewing. Just type passwordincorrect.com in your cellphone's browser. For more options click here :.

Perły z pachwiny [opowiadanie]

Czas na kolejne nigdzie dotąd nieopublikowane opowiadanie. O tym, jak to się ludziom zmienia opinia na jakiś temat, gdy w temacie tym widzą korzyść własną. Najpierw odraza, a potem zachwyt.

Perły z pachwiny

Maciek Pędny miał obfity łojotok i był nieco przygrubawym, wesołym i pełnym dziecięcej spontaniczności nauczycielem w szkole podstawowej, gdzie uczył historii, a uczył jej z pasją, gdyż był do tego stworzony, a zwłaszcza do omawiania rozwoju artylerii lekkiej na przełomie XIX i XX wieku. Ale wracając do słowa „łojotok” – na jego dźwięk wielu zadbanych obywateli łapało się z odrazą za różne czyste części ciała lub dostawało innego toku, słownego, w postaci wykładu na temat kultury osobistej, rozdział III „Higiena osobista a relacje międzyludzkie”.
Tak było do wczoraj.
Wczoraj nasza najpiękniejsza modelka, Cyntia Mruganna, powiedziała na gali wręczenia nagród dla najpiękniejszych modelek świata, że łojotok jest wspaniały, nie należy się go wstydzić, bo jest jakże naturalnym sposobem wyrażania uczuć, daje ludziom wiele radości i przede wszystkim miłości.
- Yes, love! – krzyknęła Cyntia i pomachała widowni swoim pięknym naszyjnikiem z pereł, który był jej własnością od czasu, gdy poznała Lecha F. Efiego, specjalisty od wizerunku prywatnego osób publicznych.
Efi był bezwzględnym karierowiczem, który kreował się w wydaniu prywatnym na uwodzicielskiego gapę, i w dodatku z gestem.
Od pewnego czasu Lech F. Efi podrywał kobiety na „naszyjnik z pereł”. Dwie rzeczy należy wyjaśnić od razu: po pierwsze – nie był to za każdym razem jeden i ten sam naszyjnik; po drugie – perły były prawdziwe.
Od razu pojawia się dosyć retoryczne pytanie (biorąc pod uwagę tytuł niniejszego opowiadania): skąd Efi brał perły? Z pachwiny, oczywiście i oczywiście z pachwiny Macieja Pędnego. Mniej oczywiste jest to, że nie brał ich osobiście, ale za pośrednictwem niejakiej Agnieszki Fastrygi, obecnej kobiety byłego nauczyciela historii.

Pierwszą perłą Pędny rzucił na sofie, kilka lat temu i przeszła ona bez echa, bo taki bałagan w małym mieszkaniu Pędnych był, że nikt nie zauważył. Nauczyciel sprawdzał wtedy klasówkę na temat rodzajów amunicji do lekkiej estońskiej haubicy polowej, gdy do pokoju (pokoiku) dziennego przyszła żona Monika nauczycielka wyszukiwarkologii i kategorycznym tonem kazała mu wymyć stopy, gdyż w całym mieszkanku unosił się zaduch historyczny o silnej nucie podmokłej podeszwy.
Gdy Pędny się denerwował, to wydzielał więcej łoju, a gdy denerwował się z powodu swojego łoju, to wydzielał więcej łoju oraz jedną perłę, która w sposób organicznie nieapetyczny (jakże podobny do narodzin dziecka) wypadała to tu to tam, ale z reguły na podłogę, bo Pędny rzadko wychodził na świeże powietrze.
Żona odeszła od Pędnego przez kwietniem, a szkoda. Nie zdążyła zrobić wiosennych porządków w mieszkanku, w którym, w zaciszu lewej tylnej nogi sofy spoczywały cztery perły pełnowymiarowe w otoczce z kruchego łoju. Po wichurze wiosennej, gdy aleja drzew liściastych wyłożyła się na fasadzie bloku Pędnych, jedna z pereł na skutek wstrząsu wytoczyła się spod sofy – we właściwym czasie: nauczyciel właśnie zaczynał głodować na skutek braków lodówkowych. Poszedł do lichwiarza i tak się zaczęło.

Ale żeby było jasne: Agnieszka Fastryga wcale nie wpadła na niego przypadkiem na klatce schodowej, przy wejściu do windy. O nie. Najpierw to zainteresowała się perłami koleżanka Pędnego ze szkoły, która informację przekazaną przez lekko stukniętego grubaska od historii potraktowała jako ciekawostkę biologiczną i jako taką opowiedziała o niej na spotkaniu anarchizującej grupy feministycznej „Mieszko I była kobietą”. Potem ktoś rzucił temat na blogu dla zubożonych emocjonalnie byłych anarchistów miejskich, potem było jeszcze sześć kontaków procentującyh i dopiero wtedy Agnieszka Fastryga wpadła na Pędnego przypadkiem na klatce schodowej, przy wejściu do windy. Była zgrabna i miała w oczach wspomnienie pierwszego seksu na koloniach, więc podobała się mężczyznom, a zwłaszcza takim, którzy na koloniach nigdy nie byli.
Przespali się w sposób na tyle nieistotny, że naczelna modowego brukowca „Bądź Trendy” nic nie dowiedziała się o metodzie powstawania pereł. Musiała więc podjąć decyzję o pozostaniu obecną kobietą nauczyciela historii. Było to trudne o tyle, że była już obecną kobietą kilku innych żenujących facetów, no ale żaden nie rzucał perłami o odcieniu perlistego różu.
Nie rzucał perłami również Efi, który w tamtym czasie podrywał kobiety na brelok od czerwonej chińskiej terenówki, więc Fastryga też się złapała. A jak się złapała, to się facetów trochę za dużo zrobiło, więc wyładowywała się na największym kapciu, czyli Pędnym. Ten się denerwował, więc ona mu wypominała nieświeżość skórną i zabroniła siebie dotykać, co spowodowało produkcję materiału jubilerskiego, a że chodziło tu również o podniecenie seksualne, więc perły powstawały dwie.
Na nieszczęście dla nauczyciela Agnieszka szybko zorientowała się o co chodzi. Postanowiła przełamać swoje obrzydzenie do łojotoku:
- Przecież nie chodzi tu o jakieś odrażające wydzieliny, ale o najprawdziwsze perły i to tak cudownie różowe i tak cudownie bezpłatne, więc można się jakoś przemóc. A poza tym wszystkie perły, czy te odmięczakowe, czy też odpachwinowe, mają coś wspólnego z brudem, więc to chyba nie jest żaden wstyd. Wystarczy tylko raz dziennie zdenerwować Maćka, ja go nawet bardzo lubię tego Maćka, jest taki… taki niewinny i przy tym taki moralnie czysty, dziewiczy, a ten zapach to jakoś wytrzymam.
I Fastryga dała sobie radę, czyli zainstalowała w mieszkanku Pędnego klimatyzator, wentylator i wannę z bąbelkami i już się dało denerwować obecnego mężczyznę, który przeszedł na wcześniejszą emeryturę, bo za bardzo woniał na wywiadówkach i się rodzice zbuntowali. Pędny woniał niestety w sposób ustawiczny, bo zgrabna naczelna „Bądź Trendy” postanowiła zająć się hurtową dystrybucją pereł, których zebrała już kilkadziesiąt, ale pojawił się pewien mały problem – mianowicie jeden znawca powiedział, że perły o odcieniu perlistego różu nie mogą być prawdziwe, choć są dużo piękniejsze niż perły morskie.
Wtedy inny obecny mężczyzna dowiedział się o perłach, a był to Efi, który w zamian za połowę zysku obiecał rozwiązać problem autentyczności, co stało się szybko, gdyż znawca pereł też był człowiekiem i chciał mieć trochę pereł do kolekcji, a poza tym nie chciał, by ktoś tak dobry jak Efi wydobył tę część jego prywatnego wizerunku, która niebezpiecznie zbliżała go do tematu pedofilii korespondencyjnej.
Reszta potoczyła się szybko, czyli różowe perły stały się modne, a jak stały się modne, to jakiś inny nienajedzony perłami zrobił aferę, że to z pachwiny i zanim się uciszył, czyli przyjął kupkę pereł „na komunię synka, wiecie”, to się zrobiła afera na cały kraj i trzeba było przeprowadzić kampanię na rzecz tolerancji dla osób otyłych ze skłonnościami do łojotoku i wtedy już Pędny stał się akceptowalny i w pewien sposób modny.
Po „yes, love” Cyntii Mrugannej łojotok stał się pożądaną reakcją fizjologiczną organizmu, otyli faceci zaczęli okupować listy najbardziej przystojnych mężczyzn świata, a perły zaczął sprzedawać sam Hagerfield, który w wywiadzie dla pisma „Smell” powiedział, że łojotok napędza go twórczo, a na dowód pokazał na targach mody kolekcję nim inspirowaną (najczęściej pokazywany fragment kolekcji to “pędny gorset z pereł”).

- Ty wstrętny ohydny grubasie. Nie śpię dzisiaj z tobą, nie dotykaj mnie, nie chcę cię widzieć i podstaw sobie miskę, bo nie będę znowu wskakiwać pod łóżko – powiedziała Fastryga do Pędnego, leżącego na łóżku. Siedziała przy toaletce i oglądała swoją twarz. Opuściła przy tym niby przypadkiem ramiączko od koszuli nocnej.
Nic nie stuknęło.
Obejrzała się. Były nauczyciel historii oglądał właśnie okładkę magazynu „Life&Style&Pearls”, na której było stylizowane zdjęcie jego czerwonej twarzy, a wielki tytuł pod spodem krzyczał swą różowością: „Swą pachwiną złamał wiele serc!”.

Pewne prawa zastrzeżone


.

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (No Ratings Yet)
Loading ... Loading ...

Share/Save/Bookmark Subscribe

Leave a Comment