Przeminęło z wiatrem, a chodzi o książki

Przyłączam się do akcji promowania czytelnictwa e-booków prowadzonej przez moje jedyne wydawnictwo i zamieszczam jeden z motywów kampanii. Hasło główne: Książkom nie jest już potrzebny papier. Podpisuję się pod nim ośmioma rękami. Podoba mi się myśl: jeśli to książki miałyby wybierać, a nie człowiek, to pozbyłyby się papieru. Tak więc jedyne, co przemawia na korzyść książki drukowanej to zapach i szelest papieru, to wspomnienia chwil czytanych, to celebracja czynności książkowej… ale nie na długo. Podejrzewam, że młodzi ludzie (nie wiem tego na 100%, gdyż jestem młodzieżą jedynie w 19%) już teraz inaczej celebrują fakt czytania. Łączą go z faktem istnienia monitora – komputerowego, komórkowego, czytnikowego. A celebra związana z przewracaniem stron, które nie chcą się przewrócić, to dla nich niedogodność, a nie przyjemność.

      Ads
Tags: