Bardzo dobra antologia, szkoda że jeszcze nie w druku
Pod koniec listopada, elektronakładem* mojego jedynego wydawnictwa ukazała się antologia z najlepszymi utworami zgłoszonymi na konkurs “Ad Absurdum” w roku poprzednim, czyli chyba w 2007. Jest to Śmiertelnie absurdalne zebranie. Byłem jednym z wybierających prace do antologii, więc mam z nimi bardzo silny związek emocjonalny, zważywszy na to, że profil konkursu jest bardzo wyraźny, wyrazisty, specyficzny i w sumie dosyć ograniczający. Absurd to rzecz niszowa, ale mam nadzieję że za jakiś czas (mierzony w relacji do życia ludzkiego a nie ewolucji gatunków) stanie się pożywką literacką równie popularną jak kryminał w ciemnych uliczkach miasta Wrocławia. Póki co książka nie doczekała się wydania drukowanego, bo nie ma zapotrzebowania w hurtowniach, więc moje jedyne wydawnictwo było zmuszone przełożyć termin druku na inne, lepsze jak rozumiem kryzysowe czasy, kiedy wszyscy nie będą już jeździć na wczasy do Egiptu, tylko pochłaniać książki, w tym dobre antologie.
Podobnie jak w pierwszej książce, sprzed roku (którą też za chwilę postawię na eksponowanym miejscu w Bibliotece Absurdu) różnorodność tekstów może przyprawić o zawrót głowy. Lektura to dla niecierpliwych czytelników, a już na pewno nie tych, co z wypiekami na twarzy pochłaniają W poszukiwaniu straconego czasu. Najbardziej podobają mi się Redutki Izabeli Mirkut (które w pełni zasługują na odrębną publikację, z tym, że na pewno szuflada z napisem “absurd” byłaby krzywdząca, bo nieprawdziwa), Zadupie (j)eden Tomasza Orlicza i powieść Marcina Brzostowskiego www.husaria.pl. Nie wszystko w książce jest rasowo absurdalne, ale podejrzewam, że to wina niewielkiej w sumie promocji konkursu. Gdyby były tu nagrody w stylu Angelusa, pewnie napłynęłoby znacznie więcej zgłoszeń, w tym więcej takich, których od razu nie trzeba odrzucać z powodu braku absurdu w absurdzie. Mimo to cel konkursu w swej aktualnie się rysującej irracjonalności przypomina moje w absurdzie się skradanie, więc popieram i do lektury elektronicznej, a w przyszłości papierowej zachęcam.
*nakład wydania elektronicznego; w przybliżeniu “0″.
-
Sir Bartosh(Co)
-
Sir Bartosh(Co)
-
nizej
-
podpis
-
podpis
-
nizej