Absurdy są: Generation Pill

Wczoraj obejrzałem dwa odcinki Generation Kill – nowego serialu reklamowanego przez HBO Polska jako “nowe oblicze wojny w Iraku” i “realistyczny zapis”.  Generalnie film jest o nienawiści do kolorowych, szukaniu arabskich cipek, fotografowaniu zwłok na poboczu i sikaniu na arabski ryż. Chłopcy przyjechali do Iraku postrzelać do arabusów, czekają tylko aż idioci z dowództwa pozwolą im na zdejmowanie cywili, a wszyscy palą się do walki, bo adrenalinki i koksiku wciąż za mało. Tu wzmianka logistyczna – brakowało baterii do noktowizorów i żołnierze przez te dwa odcinki, w przerwie między cipką a arabusem, lub arabusem a ciotą, bardzo się martwili.

Więcej odcinków nie będę oglądał, bo to nie jest niestety Kompania braci. I tytuł jest niepokojący, bo idiotyczny i szkodliwy – że niby kultowy film nowej generacji młodzieży? Dla ludzi stworzonych do zabijania joystickiem na sofie to może tak. Niech sobie ci co lubią ten serial wezmą pigułę na przeczyszczenie, albo od razu całą dostawę dla plutonu marines.

Kiedyś napisałem opowiadanie o chłopaku, Marcinie, który znalazł się w środku jatki, a było to w okolicach śniadania. Latające głowy, flaki, dziury w brzuchu, czyli wszystko czego potrzeba marines w czasie wojny, gdy już można strzelać do cywili. Szybko się chłopak zwinął na jajecznicę do mamusi, ale ta miała tykającą bombę w miejscu głowy i krew tryskała jej z przedramienia.

Z tytułów alternatywnych to proponuję jeszcze Degeneration Kill.

      Ads
Tags: