Pomysł na opowiadanie

Dzisiaj moja córka miała wspaniałe urodziny na basenie. Żona wykazała się kreatywnością godną swego męża, choć z 200 opublikowanych opowiadań przeczytała tylko jedno i w dodatku to najmniej absurdalne (nie lubi absurdu). Poszukiwanie nowych, czy wręcz egzotycznych tematów na urodziny dla ukochanego dziecka, jeśli w którymś momencie nie powie się “stop” może doprowadzić do absurdów i już lubię ten temat…

Rodzice pięcioletniego Jubileuszka postanawiają znaleźć miejsce na urodziny, żeby wszystkim pospadały implanty. Udaje się. Uzyskują zgodę na dwugodzinną imprezę na fermie świń w podszwarwawskiej wsi zadupnej i pobłotnej. “Wiecie, żeby dzieci obcowały ze zwierzątkami, to jest bardzo wychowawcze” mówił tata Jubileusza, gdy wszyscy jechali na miejsce. Potem było już tylko gorzej – dzieciakom się nie spodobało, bo nie ma dostępu do internetu, za to rodzicom bardzo, bo odkryli na farmie klimaty dzieciństwa. Płacz dzieci i upojenie rodziców i jeszcze ten pazerny UE-rolnik, który kazał sobie za wszystko płacić, bo inaczej poszczuje psami i innymi zwierzętami, których w planie nie było… nie tylko w planie, ale w atlasie zwierząt też nie, bo to mutanty.

Related Posts with Thumbnails

Comments and Reactions: View Comments

Comments enhanced by BackType Connect reactions from Twitter, FriendFeed, Digg, Reddit and Hacker News.

  • podpisany says:

    Ferma świń to słabe miejsce, powinien być szpital psychiatryczny.

blog comments powered by Disqus