Absurdy są: ukrzyżuj Jezusa SMS-em

Na portalu Gazeta.pl czytamy:

Amatorski zespół teatralny chce wystawić spektakl na motywach musicalu “Jesus Christ Superstar”. Postaci z Ewangelii będą miały współczesne rysy: Jezus w dżinsach, Maria Magdalena w krótkiej spódniczce. W rolę Piłata wcieli się kobieta. Widowisko zostanie przerwane pytaniem do widzów: “Czy Chrystus ma zostać ukrzyżowany?”. Odpowiedzą SMS-ami. Wyniki ukażą się na telebimie.

Za chwilę SMS będzie decydował o życiu i śmierci ludzi i to nie w widowisku teatralnym, ale naprawdę. Moje opowiadanie o tym, co wyjdzie z krzyżówki SMS-a z nonsensownym pomysłem na biznes to przy tej informacji rzecz ponadprzeciętnie poprawna.

Pełny tekst artykułu tutaj.

      Ads
Tags:
  • http://www.vontrompka.com/blog vontrompka

    a ja myślę, że to dobre, chociaż może niezamierzenie. bo paradoksalne. uświadamia alternatywę – co by się (nie) stało, gdyby lud nie krzyczał dostatecznie głośno: “ukrzyżuj go”.

  • http://www.vontrompka.com/blog vontrompka

    a ja myślę, że to dobre, chociaż może niezamierzenie. bo paradoksalne. uświadamia alternatywę – co by się (nie) stało, gdyby lud nie krzyczał dostatecznie głośno: “ukrzyżuj go”.

  • podpisany

    Zamysł jest szczytny, ale i przewrotny – z tym nie polemizuję. Chodzi mi o to, że za pomocą sztuki wprowadzamy SMS do myślenia o rzeczach ważkich, i to jest już niebezpieczny precedens. Do tej pory SMS-y służyły do zadawania pytań błahych i mało istotnych, typu “kto ma przejść do następnej tury “Tańca z gwiazdami”. Teraz, skoro już w przestrzeni sztuki padło pytanie o to, co zrobić z Jezusem, to nie zdziwię się jak za chwilę będziemy głosować na serio w sprawie aborcji, kastrowania pedofili i agenturalnej przeszłości Wałęsy.
    Niech lepiej SMS pozostanie wygodną formą hurtowego wysyłania świątecznych życzeń.

  • podpisany

    Zamysł jest szczytny, ale i przewrotny – z tym nie polemizuję. Chodzi mi o to, że za pomocą sztuki wprowadzamy SMS do myślenia o rzeczach ważkich, i to jest już niebezpieczny precedens. Do tej pory SMS-y służyły do zadawania pytań błahych i mało istotnych, typu “kto ma przejść do następnej tury “Tańca z gwiazdami”. Teraz, skoro już w przestrzeni sztuki padło pytanie o to, co zrobić z Jezusem, to nie zdziwię się jak za chwilę będziemy głosować na serio w sprawie aborcji, kastrowania pedofili i agenturalnej przeszłości Wałęsy.
    Niech lepiej SMS pozostanie wygodną formą hurtowego wysyłania świątecznych życzeń.

  • Pingback: Szekspir na Twitterze | Password Incorrect