Rosół a posteriori czyli porażka

Porażka, porażka, porażka, a wcale nie lubię się dołować, w pewnym sensie.

O co mi chodzi tym razem z tym smutkiem. O chudy rosołek, czyli to co się dzieje z Rosołem a priori.  To przecież czwarta książka tego samego autora, co ważniejsze czwarta książka z serii, więc już naprawdę szanse, że ktoś nie skojarzy są na 100% większe od zera, czyli np. 0,00034. Mimo tak dobrego wyniku to co jest, to jest wkoło Orłosiu to samo (tak, lubię to “to”). Najpierw główna hurtownia na swojej stronie internetowej, przy książce, w rubryce “autor” wyświetla “opracowanie zbiorowe”. Wyświetla to z konsekwencją godną podziwu należnego jedynie ludziom którym wszystko wisi – przy każdym tomie była akcja z odkręcaniem autora, bo zawsze wrzucali “opracowanie zbiorowe” mimo, że w informacji prasowej stało wołem, że autor to Niżej Podpisany, i żeby nie było niedopowiedzeń przy pseudonimie w nawiasie było napisane: (pseud.).

Zanim dało się pomyłkę odkręcić opracowanko zbiorowe poszło z automatu w przestrzeń księgarską nieznaczoną ludzkim umysłem. No ale to nie jest takie znowu najgorsze. Chciałem się chować w Niżeju, to mam, moja wina. Nikt nie wie, kto to ten N. Podpisany, niech się chłopina nie wygłupia, zbiorówkę się rzuci, to na drugi raz się nauczą, żeby poważnych ludzi w dystrybucji książkowej nie pakować w rozwiązywanie zagadek personalnych, jak do sklasyfikowania czeka 568 tomów z genialnie sprzedającej się serii Miasta świata do 17.000 mieszkańców.

Ostatecznie w większości księgarń internetowych widnieje takie oto posteriori i to już jest początkowo nadmieniana porażka kalibru ciężkostrawnego:

picture-2

Po pierwsze: a prioi. No śmiać się chce, bo tytuł na okładce jest wielki jak billboard wyborczy PiS-u. Ale nie, nie widać “r” i daj mi pan spokój, nikt pana książek nie kupuje, dobrze, że nie “rioli” – tak sobie wyobrażam głos rozsądku z czeluści polskiego rynku hurtowego książek sklasyfikowanych jako “opowiadania”. Brak kropki przed Opowiadania ćwierćabsurdalne pomijam milczeniem i też nie robię kropki, bo człowiek jest istotą omylną

Po drugie: nie ma autora. Się wzięli na sposób, no i gitara basowa, ale skąd zamiast opisu, który z każdą książką trafia do hurtowni, ta notka? No chyba, że znowu ktoś nie doczytał i zeskanował wzrokiem bez udziału świadomości to, co na ostatniej stronie.

Rosół a priori miał być punktem kulminacyjnym mojego pisarskiego wcielenia. Wyszło jak widać, czyli nie wyszło, jak zwykle.

      Ads
Tags: ,